2021

Mamy już luty, a ja dopiero teraz siadam do podsumowania minionego 2021 roku. Odsuwałem to o kilka dni, żeby móc swobodnie zebrać myśli. Oto jest więc kilka minut po piątej, a ja myślę, jak opisać poprzedni rok.

Dawno nie miałem takiego problemu z podsumowaniem. Dlaczego? Bo 2021 zlewa mi się z początkiem 2022 roku.

Decyzje i plany

Zacznijmy od najważniejszego. I właściwie od razu przejdźmy do końca roku. Październik – decyzja o zakupie mieszkania. Grudzień – rozmowy i myślenie o zmianie pracy.

Duże decyzje, które będą wpływać na nas przez długie lata. O większym mieszkaniu myśleliśmy… od momentu, gdy kupiliśmy obecne mieszkanie. Zawsze ten brak jednego pokoju więcej był dla nas małym obciążeniem psychicznym. Mieliśmy jedno podejście do kupna mieszkania w lutym, ale sprawa wyłożyła się praktycznie na ostatniej prostej.

Od tamtej pory ustaliliśmy jednak, że nie spieszymy się. Mamy, gdzie mieszkać, więc wolimy do tematu podejść na spokojnie – podejmując ryzyko, że coś może nam przepaść. Ale po doświadczeniach z początku roku wiedzieliśmy, że to jest dobra droga. I generalnie trzymalibyśmy się tych ustaleń, ale mieszkanie, które nam się spodobało wymagało szybkich decyzji.

O ile cieszę się z przyszłości w nowym miejscu, o tyle teraźniejszość i rzeczywistość (remont) bardzo na mnie oddziałuje. Te kilka tygodni stresu uświadomiły mi, gdzie są moje słabe punkty. Za dużo myślę o tym, co może się stać, jakie problemy mogą wyniknąć. Z jednej strony to dobrze – bo staram się być przygotowany na wszystko, z drugiej w temacie takim jak remont, gdzie nie mam większych kompetencji, czuję ogromny stres brakiem wiedzy. Na pewno na przyszłość, muszę spróbować panować nad tym, bo czułem jak wpływa to na moje zdrowie psychiczne i fizyczne. Wiedziałem, że remont będzie dla mnie stresujący, ale teraz, już na finiszu dopiero czuję, jak bardzo mnie to wyczerpało.

A w międzyczasie pojawił się jeszcze temat zmiany pracy. Po zakończeniu kursu Javy kilkukrotnie miałem do tego podejścia. Wyprzedzam już trochę czas, bo powinienem to opisać dopiero w podsumowaniu 2022 roku, ale podjęliśmy decyzję, że warto zaryzykować i spróbować rozwoju w nowym miejscu. Postanowiłem w trakcie tego procesu spisywać, jakie myśli pojawiają się w głowie. To może być ciekawa lektura na koniec roku.

Podróże

Byłem zauroczony ideą mikrozachwytów, mikropodróży. I nadal jestem, ale nie oszukując się – trochę się leniłem w tym roku. Patrzę na foldery ze zdjęciami z ostatnich wypraw… Toruń, Salzburg i Krynica Zdrój.

Czuję, że stać nas na więcej :).

Toruń był bardzo fajnym odświeżeniem. Lubimy zwiedzać miasta, a Toruń ma fajną architekturę, wiele ciekawych zaułków. Zdecydowanie jedno z ładniejszych miast w Polsce. Ale to dwa kolejne wyjazdy skradły moje serce.

Salzburg – bardzo chciałem pojechać w Alpy. Rozważaliśmy Dolomity i Szwajcarię, ale spojrzeliśmy na to też budżetowo i… wybraliśmy miasto w Austrii, którą wyjątkowo doceniamy.

Jestem super szczęśliwy z tego wyjazdu – bo zobaczyliśmy piękne góry, zwiedziliśmy ciekawe miasto i spędziliśmy czas, w którym zresetowaliśmy głowy.

W 2021 zmieściliśmy jeszcze jeden dalszy wyjazd – Krynica Zdrój. To nasze drugiej uzdrowisko, które odwiedziliśmy. Oczywiście nie było to celem samym w sobie. Gdzieś na początku roku wyrobiłem sobie książkę zdobywcy Korony Gór Polskich. Chciałem mieć „namacalny” dowód i pewną podporę, bo lubię sobie „odznaczać” osiągnięcia. Mimo to przez długi czas o tym nie myślałem, ale w końcu powiedziałem sobie „chcę tego”. Na pierwszy rzut poszła Radziejowa (1266 m n.p.m) w Beskidzie Sądeckim.

Nie sądziłem, że tak będzie – ale ta góra była wyzwaniem dla osób bez formy. Przeorała mnie. Fizycznie dałem radę, ale widzę, jakie mamy braki. Kocham góry, ale muszę być na nie lepiej przygotowany. Mogę jednak każdemu polecić ten szczyt – przy dobrych warunkach pogodowych, już na początku można usiąść na polanie i spojrzeć na… Tatry.

Programowanie

Nie zrobiłem, co prawda swojego projektu, który planuje od lat (aplikacja finansowa), bo ciągle wpada coś innego, ale nie uważam tego roku za straconego. Pracowałem trochę po godzinach, jako małe wsparcie dla kolegi w jego projekcie. I to procentuje właśnie tym, że zmieniam pracę.

Kodowanie moich „side-projektow” przyniosło jednak rezultaty. Nauczyłem się w międzyczasie trochę Angulara i gdy pokazywałem mój projekt w nowej firmie, to usłyszałem „obiecujący junior”. Jak na samouka z Angulara, czułem się naprawdę podpompowany.

Zobaczymy, co w tej kwestii przyniesie 2022. Nie robię jednak większych planów, bo zmiany mogą je mocno przewrócić. Zostaję tylko przy jednej rzeczy – ruszyć z moim własnym projektem.

Ja

2021 to rok, w którym dotarło do mnie, że ja to także my. Zacząłem też bardziej obserwować siebie i swoje reakcje. Jak reaguje na stres, trudne decyzje. Zaczynam zauważać, gdzie mam braki. Nie wiem jeszcze tylko, jak się z nimi mierzyć.

Na pewno ta liczba stresu wpłynęła na moje zdrowie. Po zrzuceniu 25 kg, w 2021 roku znowu zacząłem tyć. Co prawda, nie jest to szybki efekt jojo, ale jednak znowu jest o kilka kilogramów za dużo.

Nie sprawdzałem, ale pewnie też kilka siwych włosów mi się pojawiło. Wiem, że muszę bardziej o siebie zadbać, żeby finalnie być bardziej efektywnym w innych obszarach.

2021 uświadomił mi też, jak istotne jest patrzenie z dystansu na to, co robię. Krytyczne myślenie o sobie.

Mam po tym minionym roku tak dużo rzeczy do przemyślenia o sobie.

Jedna rzecz, która mi się udała – to przeczytałem założone 24 książki. I w tym roku raczej tego nie powtórzę. Aby osiągnąć cel, musiałem sam się mocno motywować i w pewnym momencie poczułem, że czytam nie dla przyjemności, ale aby tylko mieć 100% z założonego celu.

Swoją drogą, to co mogę polecić z ubiegłorocznych lektur:

Projekty

W tym roku nie rozwijałem szczególnie odrębnych projektów. Kulinarny Olsztyn jakoś działa (zanotowałem małe wzrosty), ale wiem dobrze, że KO ma znacznie większy potencjał niż to, co tam robię. Dlatego postanowiłem na początku roku podjąć jakieś decyzje odnośnie tego projektu.

Nadal mogę powtórzyć to, co zapisałem w ubiegłym roku. Torn – to moje odkrycie. Tekstowa gra przeglądarkowa, która nabiera sensu, gdy lubi się dwie rzeczy: ludzi, planowanie.

Reszta to to, co dłubię w kodzie. Może, jak nabiorą te pomysły kształtów, to napiszę o nich więcej.

2022

Ponownie nie podzielę się konkretnymi planami. Ale to na pewno będzie rok, w którym:

  • będzie sporo zmian
  • chcemy spełniać marzenia
  • trzeba zadbać o siebie

Postaram się, żeby to był jak najlepszy rok!